Jest rok 1992. Niedaleko Poznania, w lesie pod Obornikami Wielkopolskimi, leśniczy natrafia na zwłoki mężczyzny, który bez wątpienia został zastrzelony. Dzień wcześniej w tym rejonie odbywało się polowanie. Czyżby przypadkowo wszedł w strefę ognia i zginął, bo znalazł się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie? Na pewno nie był uczestnikiem, bo myśliwi zakończyli je w komplecie. Niestety nie miał przy sobie żadnych dokumentów, więc na razie nie ma możliwości ustalenia, kim jest i dlaczego wybrał się do lasu. Tymczasem poznańska policja dostaje informację, że do Polski wjeżdżają z Niemiec kolejne tiry z cysternami wypełnionym po brzegi spirytusem. (…). Trzy sprawy, pozornie odległe i niepowiązane, wkrótce splotą się w jeden węzeł, który będą musieli rozplątać wielkopolscy śledczy pod nadzorem prokuratorki Brygidy Bocian. [Żródło: okładka].

