Historia książki zaczyna się na długo przed wynalezieniem pisma, w epoce, w której jedynym nośnikiem informacji była ludzka pamięć. To ona służyła za pierwszą „bibliotekę”, w której przechowywano i przekazywano z pokolenia na pokolenie opowieści, wierzenia oraz zbiory praw. Ta ustna tradycja była fundamentem kultury, zanim człowiek znalazł sposób na utrwalenie słów w materialnej formie.
Pierwszymi twórcami i nośnikami opowieści byli ludzie, którzy, choć często nie potrafili czytać ani pisać, posiadali niezwykły dar narracji. Kiedy nie znano jeszcze liter, atramentu ani papieru, to właśnie w umysłach opowiadaczy przechowywano całe dziedzictwo kulturowe społeczności. Byli oni „żywymi książkami”, których pamięć stanowiła jedyną gwarancję przetrwania najważniejszych historii i wiedzy.

Pierwszym krokiem w kierunku trwałego zapisu myśli było pismo obrazkowe, znane również jako piktograficzne. Ten najstarszy system piśmienniczy, który pojawił się w drugiej połowie IV tysiąclecia p.n.e., polegał na użyciu schematycznych rysunków symbolizujących osoby, zwierzęta, przedmioty czy konkretne czynności, jak na przykład polowanie. Była to próba „oswojenia” i uporządkowania otaczającej rzeczywistości. Jednak prostota piktogramów miała swoje ograniczenia – nie była w stanie oddać bardziej abstrakcyjnych pojęć ani złożonych idei, które chciano przekazać. Potrzeba zapisywania coraz bardziej skomplikowanych informacji stała się motorem napędowym dla rozwoju nowych, doskonalszych materiałów i systemów pisma.

Ewolucja materiałów pisarskich była kluczowym czynnikiem w rozwoju książki. Zmiana nośnika informacji – z ciężkich i nieporęcznych tabliczek glinianych na lekkie zwoje, a w końcu na praktyczne kodeksy – zrewolucjonizowała sposób, w jaki ludzkość przechowywała wiedzę i uzyskiwała do niej dostęp. Każdy nowy materiał otwierał nowe możliwości dla słowa pisanego.
W żyznym półksiężycu Mezopotamii, kolebce cywilizacji, Sumerowie około 4 tysiące lat p.n.e. sięgnęli po materiał, którego mieli w bród – glinę. To na niepozornych, wilgotnych tabliczkach po raz pierwszy w historii utrwalono epickie poematy, kodeksy prawne i spisy handlowe. Za pomocą zaostrzonej trzciny lub drewnianego rylca odciskano znaki pisma klinowego, a następnie suszono je na słońcu lub wypalano, co nadawało im trwałości. Materiał ten był tani, ale miał wady: tabliczki były kruche, bardzo ciężkie i mało poręczne. Ponieważ na jednej mieściło się niewiele tekstu, większe dzieła, jak epos o Gilgameszu, zapisywano na kilkudziesięciu z nich. Aby zachować porządek, każdą tabliczkę numerowano, a na kolejnej powtarzano ostatnie słowo z poprzedniej (system ten nazywano kustoszem).

W starożytnym Egipcie do produkcji materiału pisarskiego wykorzystywano roślinę zwaną ciborą papirusową. Łodygi cięto na paski, które układano w dwie prostopadłe warstwy, a następnie suszono i wygładzano. Tak powstałe arkusze sklejano w długie na kilka metrów wstęgi, które nawijano na drewniane drążki. Książka w formie zwoju była znacznie lżejsza i wygodniejsza od tabliczek. Zwoje przechowywano w cylindrycznych pokrowcach, często wykonanych z barwionej skóry. O luksusie wydania świadczyły szerokie marginesy między kolumnami tekstu oraz nieskazitelna biel samego papirusu, która podnosiła jego cenę.

Wysoka cena importowanego z Egiptu papirusu skłoniła Greków i Rzymian do poszukiwania tańszych alternatyw. Jedną z nich stały się tabliczki drewniane. Wydrążone w nich wnętrze pokrywano woskiem, po którym pisano rylcem, lub bielono kredą, by pisać atramentem. Kilka takich tabliczek łączono ze sobą za pomocą rzemyków, tworząc rodzaj notatnika. Gdy Rzymianie zaczęli łączyć w ten sposób dużą liczbę tablic, zwłaszcza z tekstami prawniczymi, określili taki tom mianem caudex (w ludowej wymowie: codex). Słowo to dało początek formie książki, która zdominuje przyszłość.

Kolejnym przełomowym materiałem był pergamin, wytwarzany ze specjalnie wyprawionej, cienkiej skóry zwierzęcej (najczęściej koziej, jagnięcej lub cielęcej). Jego nazwa pochodzi od miasta Pergamon w Azji Mniejszej. Pergamin był niezwykle trwały i pozwalał na pisanie po obu stronach karty, ale jego produkcja była bardzo kosztowna. To właśnie on umożliwił upowszechnienie nowej formy książki – kodeksu. Składane i zszywane karty pergaminu oprawiano w drewniane okładki, tworząc wolumin przypominający współczesną książkę. Zmiana ta była rewolucją. Zwój wymuszał sekwencyjne czytanie i utrudniał odnajdywanie fragmentów, natomiast kodeks pozwalał na natychmiastowy dostęp do dowolnej części tekstu. Ta możliwość swobodnego kartkowania była monumentalnym skokiem poznawczym, kluczowym dla rozwoju nauki, prawa i teologii. Choć materiały i forma książki ewoluowały, jej tworzenie wciąż pozostawało powolnym, ręcznym procesem, co czyniło z każdego egzemplarza niezwykle cenny i rzadki przedmiot.
Epoka średniowiecza to czas, w którym książka rękopiśmienna osiągnęła szczyt artystycznego kunsztu. Chociaż jej produkcja była ograniczona i odbywała się głównie w klasztornych skryptoriach, to właśnie wtedy powstały jedne z najpiękniejszych i najbogaciej zdobionych ksiąg w historii ludzkości. Każdy rękopis był unikatowym dziełem sztuki, świadectwem cierpliwości i talentu kopistów oraz iluminatorów.
Historia papieru rozpoczęła się w Chinach około 105 r. n.e., kiedy to urzędnik T’sai Lun opracował metodę jego wytwarzania. Pierwotnie jako surowca używano włókien łyka drzewa morwowego i konopi. Kiedy technologia dotarła do Europy, podstawowym surowcem stały się szmaty lniane i konopne oraz inne odpadki włókiennicze. Rozdrabniano je, macerowano i bielono w ługu wapiennym, tworząc miazgę, z której czerpano arkusze. Wynalazek ten powoli rozprzestrzeniał się na zachód. Pierwsza papiernia na terenach arabskich w Europie powstała w Hiszpanii około 1100-1150 roku. W kręgu kultury chrześcijańskiej pierwsza manufaktura papieru została założona w 1276 roku we włoskim mieście Fabriano.
Szczególną cechą średniowiecznych manuskryptów było ich malarskie zdobienie, nazywane iluminacją (od łac. illuminare – oświetlać, zdobić). Iluminatorzy wypełniali pozostawione przez pisarzy puste miejsca, zamieniając księgi w prawdziwe dzieła sztuki.

Głównym celem oprawy była ochrona cennego wnętrza książki przed zniszczeniem. Średniowieczne oprawy, składające się z drewnianych desek powleczonych skórą, były niezwykle solidne. Zabezpieczenia te nie były jednak jedynie dekoracją, lecz funkcjonalną koniecznością w świecie, gdzie jedna księga mogła mieć wartość małej fortuny. Metalowe guzy na narożnikach chroniły okładkę przed otarciami, a solidne klamry spinały deski, zapobiegając deformacji pergaminowych kart. W bibliotekach księgi często przymocowywano do pulpitów za pomocą łańcuchów – był to średniowieczny system antykradzieżowy, najlepiej świadczący o ogromnej wartości i rzadkości tych przedmiotów. Wszystkie te elementy składały się na obraz książki jako skarbu, dostępnego jedynie dla nielicznych. Jednak na horyzoncie pojawiała się już rewolucja, która miała uczynić słowo pisane dostępnym na niespotykaną dotąd skalę.

Wynalezienie druku przez Johannesa Gutenberga było jednym z tych przełomów, które wyznaczają granicę między epokami. Ten genialnie prosty wynalazek zakończył średniowiecze i otworzył nowy, dynamiczny rozdział w dziejach kultury. Umożliwił masowe powielanie tekstów, co zapoczątkowało rewolucję informacyjną i naukową w Europie, na zawsze zmieniając sposób, w jaki ludzie komunikowali się i zdobywali wiedzę.
Około 1450 roku w Moguncji Johannes Gutenberg opracował kompletną technologię druku. Jej istotą było wykorzystanie metalowych, ruchomych czcionek. Każdą literę odlewano osobno, a następnie z tych „kostek” układano ręcznie całe strony tekstu. Gotową formę pokrywano farbą i za pomocą prasy drukarskiej, wzorowanej na prasach winiarskich, odbijano na papierze. Choć wcześniej znano już w Europie technikę książki blokowej (ksylograficznej), w której całe strony rzeźbiono w drewnianych klockach, była ona niezwykle pracochłonna, a raz wykonany blok nie mógł być użyty do innego tekstu. Metoda Gutenberga stanowiła przełom, ponieważ ten sam zestaw czcionek można było w nieskończoność układać na nowo, co stanowiło o jej niezwykłej wydajności i wszechstronności.

Pojawienie się druku wywołało lawinę głębokich zmian społecznych i kulturowych. Dzięki nowej technologii książki stały się znacznie tańsze i szerzej dostępne, przestając być dobrem luksusowym zarezerwowanym dla elit. To z kolei zapoczątkowało epokę czytelnictwa indywidualnego i cichej lektury, stopniowo kończąc dominację kultury opartej na słuchaniu. Wraz z upowszechnieniem tekstu, nazwisko twórcy stało się nierozerwalnie związane z jego dziełem, co wzmocniło pojęcie własności intelektualnej. Wreszcie, książka stała się przedmiotem handlu, dając początek nowoczesnemu rynkowi wydawniczemu.
Choć wynalazek był rewolucyjny, jego początki nie były łatwe. Tempo pracy w drukarni Gutenberga było z dzisiejszej perspektywy bardzo powolne – wydrukowanie jednej strony zajmowało nawet trzy dni. Wynalazca borykał się z ciągłymi problemami finansowymi, co zmuszało go do częstej zmiany pracowników. Ci, odchodząc, zabierali ze sobą wiedzę o tajnikach nowej technologii, co paradoksalnie przyczyniło się do szybkiego rozprzestrzenienia druku w całej Europie. Mimo to książka przez długi czas pozostawała towarem stosunkowo drogim i cennym. Przez ponad 400 lat zasady drukarstwa pozostawały wierne wzorcom Gutenberga. Dopiero rewolucja przemysłowa i wynalazki końca XIX wieku zautomatyzowały proces, ale sama forma książki – kodeksu złożonego z papierowych kart – wydawała się niezmienna.
Chociaż druk zrewolucjonizował produkcję książek, ich podstawowa forma – papierowy kodeks – pozostawała zdumiewająco stabilna przez ponad pięć stuleci. Dopiero rewolucja cyfrowa przełomu XX i XXI wieku przyniosła prawdziwą zmianę, wprowadzając zupełnie nowe formy i nośniki dla słowa pisanego, które rzuciły wyzwanie tradycyjnemu papierowi.
Choć bierzemy ją za pewnik, klasyczna książka to precyzyjnie skonstruowany obiekt o ustalonej architekturze. Jej zewnętrzną warstwę stanowi często obwoluta – ozdobna, papierowa okładka z zakładkami, chroniąca właściwą okładkę wykonaną ze sztywnego kartonu. Obie te części łączy z wnętrzem książki wyklejka, czyli podwójna kartka papieru. Trzon książki, a więc wszystkie zszyte lub sklejone kartki z tekstem, spaja grzbiet. W środku, przed właściwym tekstem, znajduje się karta przedtytułowa (zawierająca zwykle tylko tytuł), a za nią karta tytułowa, na której znajdziemy najważniejsze informacje: autora, pełny tytuł, dane wydawnictwa oraz miejsce i rok wydania.

Najnowszy etap w ewolucji książki to jej dematerializacja. Rozwój technologii cyfrowych doprowadził do powstania nowych formatów, które zdobywają coraz większą popularność.
Pojawienie się tych form sprawiło, że niektórzy zaczęli wieszczyć rychły koniec ery książki papierowej. Czy tak się rzeczywiście stanie? Czas pokaże, jednak na razie formaty te wydają się raczej uzupełniać, niż wzajemnie wykluczać.

Dzieje książki to fascynująca podróż przez tysiąclecia, nierozerwalnie związana z rozwojem cywilizacji. Jej forma nieustannie ewoluowała: od opowieści szeptanej przy ognisku i znaków rytych na glinianych tabliczkach, przez eleganckie zwoje papirusowe, kunsztownie zdobione średniowieczne kodeksy, rewolucję druku, aż po niematerialne pliki cyfrowe odtwarzane na ekranach naszych urządzeń. Mimo tych wszystkich przemian fundamentalna misja książki pozostaje niezmienna. Niezależnie od formy i nośnika, jej najważniejszym zadaniem wciąż jest utrwalanie, przechowywanie i rozpowszechnianie ludzkiej myśli, dzięki czemu ludzkie idee zyskały nieśmiertelność, podróżując swobodnie przez granice czasu i przestrzeni.
